Przyjdźcie, pijaniutcy! - Dostojewski jako apostoł miłości do grzesznika
I gdy już ukończy sąd nad wszystkimi, wtedy i nas wezwie. „Przyjdźcie — powie — i wy! Przyjdźcie, pijaniutcy, przyjdźcie, słabi, przyjdźcie, pohańbieni!" I staniemy wszyscy przed obliczem Jego, wstydu zapomniawszy. I usłyszymy głos Jego: „Świnie jesteście! Na obraz i podobieństwo bestii, aliści przyjdźcie i wy!" I rzekną mędrcy, rzekną szlachetni: „Boże! łaski swej im udzielasz?" I tak Pan im odrzecze: „Dlatego łaski swej im udzielam, o mędrcy, że ani jeden z nich nigdy nie pomyślał nawet, że godny jest jej dostąpić..." I wyciągnie ku nam ręce swoje, a my przypadniemy, przez łzy przejrzymy... i wszystko zrozumiemy! O, wtenczas wszystko zrozumiemy!... Wszyscy przejrzą... nawet Katarzyna Iwanowna... i ona zrozumie... Panie, przyjdź królestwo Twoje.
---------
Fiodor Dostojewski - Zbrodnia i kara


Komentarze
Prześlij komentarz