Robić choć jeden krok rocznie - o mnichu-alkoholiku
Na Świętej Górze był mnich, który mieszkał w Karies [tzw. stolica Athosu, miasteczko]. Pił codziennie, a kiedy pił, stawał się przyczyną skandali wśród pielgrzymów. Kiedy zmarł, grupa wiernych pospieszyła do starca Paisjusza ze Świętej Góry, aby podzielić się radością, że problem wreszcie zniknął. О. Paisjusz odpowiedział im, że wie o śmierci mnicha i widział cały zastęp anielski, który przybył, aby zabrać jego duszę. Pielgrzymi byli zakłopotani i niezadowoleni. Jeden z nich poprosił starca, aby wyjaśnił, o kim dokładnie mówi, myśląc, że ich nie rozumie. Starzec Paisjusz opowiedział im następującą historię: "Ten mnich urodził się w Azji Mniejszej, na krótko przed Zagładą. Aby nie zostawiać niemowlęcia samego w domu, rodzice zabrali je ze sobą na żniwa, a żeby nie płakało i nie zostało odkryte, dodawali do jego mleka trochę mocnego alkoholu, żeby zasnęło. Z tego powodu, gdy dorósł, uzależnił się od alkoholu. Lekarze odradzali mu zakładanie rodziny, więc przen...

